Jebediah zamarł.
Charlotte była teraz jeszcze bardziej pewna swoich wniosków, więc uniosła brwi w wyzywającym geście.
– Wracaj i powiedz Lorraine, żeby wybiła to sobie z głowy.
Zamierzała polegać na własnych umiejętnościach, by pomścić Brysona.
W najgorszym wypadku zostanie zagryziona na śmierć przez Tiffany, tę żmiję, tak jak Bryson.
Wolałaby odejść w chwale, niż zawrzeć układ z Lorraine wbrew wł






