Lorraine poczuła się tak, jakby wpadła do lodowej jaskini.
W tamtym momencie wybuch ostrego bólu dochodzącego z pewnego miejsca w jej sercu był sto razy bardziej intensywny niż zostanie rzuconą na drzewo przez Zachary'ego.
Nie dlatego, że Zachary rzucił nią mocno o drzewo, by uratować Charlotte, ani dlatego, że wypytywał ją tak lodowatym tonem. Powodem było jego nienawistne spojrzenie!
W przeszłoś






