– Ach!
Głośny, przeraźliwy krzyk przeszył niebo.
Krzyk ten nie należał do Charlotte, lecz do Lorraine.
Właśnie gdy Lorraine miała uderzyć kamieniem w twarz Charlotte, Zachary stanowczo wbił pięść w miejsce między jej brwiami.
Wydawszy z siebie ten krzyk, Lorraine osunęła się na ziemię.
– Lory!
Jebediah natychmiast zerwał się na równe nogi, ignorując wszelkie ryzyko, i porwał Lorraine w ramiona, wi






