W chwili, gdy jej palec musnął wilgoć, w oczach Sydney zamigotał szok. – Co ty robisz?
Nawet wiedząc, że była kiedyś tamtą małą dziewczynką, to posunęło się za daleko. To było przerażające.
Próbowała cofnąć dłoń, ale Caleb nawet nie drgnął. Nadal ssał skaleczenie.
Po chwili ją puścił, a jednak wciąż trzymał jej dłoń. Pociągnął ją do zlewu, odkręcił kran i przemył ranę.
Kiedy skończył, poprowadził






