Aby uspokoić nerwy, Sydney uniosła wzrok i zamaskowała swój niepokój, udając irytację. – Czego więc dokładnie chcesz?
– Dzisiejszej nocy. – Wzrok Juliana spoczął na niej, badając jej czyste, promienne rysy.
W jego spojrzeniu przemknął błysk znaczenia, po czym opuścił głowę. Jego wargi otarły się o jej ucho, gdy szepnął: – Będziesz mi osobiście asystować w...
Jego oddech owiał jej skórę, a usta mus






