Pocałowany z zaskoczenia, Benson zamarł.
Juliana wycofała się po zaledwie jednym pocałunku, mrugając do niego figlarnie z udawaną nieśmiałością: "Nagroda za twoje zaufanie."
Benson zacisnął swoje wąskie wargi. "Taa."
Całe ciało Zacha opadło bezwładnie na krzesło. Patrząc z boku na całującą się parę, był osłupiały.
Już po sekundzie odwrócił wzrok ze złością: Juliana znowu mamiła Bensona!
Na pewno m






