Słyszę, jak moja siostra przekartkowuje umowę do końca. "No cóż," mamrocze, "ta nie jest podpisana..."
"Bo to druga oferta Kenta," mówię zwyczajnie, starając się utrzymać równy ton głosu, gdy zerkam na nią przez palce. Janeen przekrzywia głowę na bok, patrząc na mnie. "To umowa o zachowaniu poufności, którą chce, żebym podpisała. Kiedy zapłaci mi szaloną sumę pieniędzy, żebym została jego kochanką






