Pędzę z pokoju, waląc po schodach prowadzących na drugie piętro, myśląc tylko o bezpieczeństwie mojego pokoju, mojego łóżka, moich zamkniętych drzwi –
Ale gdy skręcam na podest drugiego piętra, wpadam na kogoś wchodzącego po schodach z parteru.
"Och! –" mówi ta osoba, dysząc zaskoczona i być może trochę z bólu. "Co –"
Wpadam w panikę, staram się ją wyminąć, nie czując i nie widząc nic poz






