Mój ojciec wystrzeliwuje z krzesła, Tristin blednie na drugim końcu pokoju i przyciąga Romulusa bliżej. Mój ojciec kroczy w moją stronę, jego twarz jest purpurowa z wściekłości, w odcieniu czerwieni, którego nigdy wcześniej nie widziałam na ludzkiej twarzy. Szybko się cofam, uderzając mocno w futrynę drzwi, ale chcę uciec od tego nosorożca szarżującego prosto na mnie.
"Będziesz posłuszna!" rozk






