Znów się rumieni, śmiejąc się, a mi szczęka opada na widok jego zachowania. — Powiedziała — mówi Kent, poddając się i sprawiając, że nachylam się tak blisko, iż prawie spadam z krzesła, by go usłyszeć — że jesteś bardzo ładna, Fay, ale że była zaskoczona, iż wyszłaś za Daniela, bo wydajesz się bardziej dziewczyną w moim typie niż w jego.
Moje oczy otwierają się szeroko, gdy Kent się śmieje,






