Kiedy samochód dotarł do Yeats Villa, Marvin zawahał się przez chwilę.
– Panno Parks, pani Yeats czeka na panią w środku – powiedział kierowca.
Marvin posłał mi znaczące spojrzenie, mówiąc cicho: – Poczekam na ciebie w samochodzie.
Skinęłam głową i ruszyłam za kierowcą, który zaprowadził mnie do Yeats Villa.
Dom nie był szczególnie duży, ale emanował przytulną, gościnną atmosferą. Podwórko było pe






