Spojrzenie Austina utkwiło we mnie, gdy tylko pojawiłam się w sali balowej.
W jego oczach malował się cień szoku. Chyba nie spodziewał się, że powalę wszystkich na kolana swoim olśniewającym strojem.
Wciąż pamiętałam scenę z pierwszego przyjęcia urodzinowego matki Austina, na którym byłam.
Austin nie zaprosił mnie wtedy. Zadzwoniła Rosemary. Powiedziała, że są urodziny Amandy i zarezerwowali resta






