Bonnie ścisnęła moją dłoń tak mocno, że aż zbielały jej knykcie. Na jej twarzy malowało się napięcie. – Co się stało?
Uspokajająco poklepałam jej dłoń i cicho westchnęłam. – Kailyn pierwotnie chciała wyjść za Alexa…
Na te słowa twarz Bonnie momentalnie posępniała. Otworzyła usta, jakby chciała coś powiedzieć, ale ostatecznie zamilkła.
Nie musiała nic mówić – doskonale ją rozumiałam.
Jaka matka, ta






