Gdy już miałam coś powiedzieć, nagle zadzwonił telefon Alexa.
Nie musiałam zgadywać – wiedziałam, że to na pewno ktoś od Herrerów.
Po tym wszystkim, co się stało, nie dało się tego dłużej ukryć.
Alex zerknął na ekran, marszcząc lekko brwi, po czym odwrócił się i wyszedł na balkon.
Ledwie za nim drzwi się zamknęły, wyraz twarzy Heleny zmienił się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ta błysk






