Gdy tylko skończyłam mówić, Helena uniosła brwi z wyrazem odrazy i odparła lodowatym tonem: „Pani Parks, czyżby mi pani groziła?”.
Zawiesiła głos, po czym dodała: „Wiem, że obwinia mnie pani o zniszczenie waszego związku z Alexem, ale czy problem nie tkwi przypadkiem w pani? Gdyby wasza więź była naprawdę silna, czy w sercu Alexa znalazłoby się miejsce dla mnie?”.
Słysząc jej słowa, mimowolnie się






