Myślałam, że Alex zapyta, o co chodzi, ale jedynie odwrócił ode mnie wzrok i skinął głową. „Wysiadaj z samochodu” – rozkazał niskim, stłumionym głosem.
Posłusznie wysiadłam, kątem oka lustrując jego twarz.
Na jego ustach gościł ledwie zauważalny uśmiech. Uprzejmy, ale chłodny. Niemożliwy do rozszyfrowania.
Zresztą, prawdę mówiąc, rzadko kiedy potrafiłam odgadnąć, co Alex myśli.
Zawsze uśmiechał si






