Austin chyba nie oczekiwał, że sama zacznę rozdrapywać stare rany. Po tylu latach wiedział lepiej niż ktokolwiek, że o ojcu nie wspomnę za nic w świecie i nie będzie mnie do tego zmuszał.
Kiedyś myślałam, że boi się, że mnie to zasmuci. Dopiero teraz zrozumiałam, że tak naprawdę nigdy mnie nie kochał.
Że nigdy nie obchodziła go moja rodzina ani przyjaciele.
Że w głębi duszy nimi pogardzał.
– Laure






