Bankiet zaręczynowy przebiegł zaskakująco gładko. Tuż przed jego zakończeniem, Queenie niespodziewanie do mnie podeszła. "Panno Parks, Kailyn prosiła, żeby się z panią zobaczyć. Czy byłaby pani łaskawa poświęcić jej chwilę?"
Widząc ten fałszywy uśmiech Queenie, odpowiedziałam jej własnym, równie sztucznym, i skinęłam głową.
Siedząca obok mnie Wanda, wyciągnęła swoją drobną rączkę i pociągnęła mnie






