Lekko zmrużyłam oczy, a kąciki ust uniosły mi się w ledwo dostrzegalnym uśmiechu. Ten pełen pogardy grymas był jak lodowy sztylet. Nie kryłam go, o nie. Moje spojrzenie, ostre niczym brzytwa, metodycznie "skanowało" Kailyn Shepherd od czubka głowy po same stopy.
– Skąd ta pewność, że nie zarobię takich pieniędzy? – zapytałam, krzyżując ramiona na piersi i zadzierając lekko brodę. – Chyba nie suger






