Właśnie, gdy speszyło mnie pytanie Zachary'ego i nie wiedziałam, co odpowiedzieć, służąca obok mnie szybko przykucnęła i łagodnie spojrzała na chłopca. Cicho zapytała: „Panie Parks, jak mamusia mogłaby cię nie chcieć? Co ci powiedziała, kiedy cię tu przywiozła?”
Na małej twarzy Zachary'ego malowała się powaga. Zmarszczył lekko brwi, jakby usilnie próbował sobie coś przypomnieć. W końcu odpowiedzia






