Po skończeniu papierosa Marvin przeczekał jeszcze pięć minut na zewnątrz, żeby dym ulotnił się na dobre, zanim wróciliśmy do auta. Kiedy usłyszałem, że Javierowi nic poważnego się nie stało, oberwało mu się tylko od starszej babsztyla, kamień spadł mi z serca.
Nagle ogarnęło mnie zmęczenie, powieki zrobiły się ołowiane. Nim się obejrzałem, odpłynąłem w sen.
Zerwałem się na równe nogi, gdy auto gwa






