„Chcesz powiedzieć, że Isaac, dziedzic fortuny Parksów, jest w jakikolwiek sposób gorszy od Marvina?” Uniosłam lekko brodę, a mój wzrok utkwił w Abigail, która wyglądała na oszołomioną.
Abigail wyraźnie się zmieszała, nerwowo machając dłońmi, a jej policzki oblał delikatny rumieniec. „Nie o to mi chodziło. Nie sądzę, żeby twój brat w ogóle mnie zauważył.” Zawahała się przez moment, po czym ostrożn






