Przywódca ochrony parsknął pogardliwie i odcedził przez zęby: „Pani Gunther, nasz szef wyraził się jasno – jest pani źródłem problemów i nie może pani tu dłużej przebywać.”
Kobieta jednak nie zamierzała ustąpić. Wlepiła w niego wściekłe spojrzenie. „Chcę zadzwonić do mojego chłopaka! Nie możecie mnie tak po prostu wyrzucić!”
Gdy tylko wysiedli z windy, kobieta, jakby nagle coś sobie przypomniała,






