Perspektywa Penelopy
Przechodząc przez niekończący się czerwony dywan w blasku jupiterów, otoczona tłumem bogatych, wytwornych ludzi, poczułam coś, czego się nie spodziewałam – władzę. Szczególnie w tej sukience, którą kupił mi Edward.
Po raz pierwszy nie czułam, że Tatiana mogłaby mi ją odebrać, nie tak jak wcześniej. Przybyłam oczywiście z nią, z modnym opóźnieniem. W chwili, gdy weszłam do sali






