Punkt widzenia Penelope:
– Penelope… – zawołał Edward, ale nie zatrzymałam się.
Seth mnie obnażył. Ujawnił mój wstyd. Mój grzech.
I musiałam wiedzieć…
Czy przez to mną gardzi?
Ruszyłam prosto za nim, ale w sekundę Edward znalazł się za mną, zatrzymując mnie mocnym chwytem.
– Nie idź do niego. – Zabrzmiało to jak rozkaz, ale byłam zbyt wściekła, żeby przyjmować czyjekolwiek polecenia.
Tym razem Edw






