Perspektywa Edwarda
Nie chciałem tu przyjeżdżać.
Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że jadę w kierunku jej domu, dopóki nie znalazłem się już na posesji. Jej domu. Tego, na którym przysiągłem, że nigdy nie postawię stopy.
Tego, który w przeszłości zbyt wiele razy obserwowałem – patrząc z zewnątrz – jak szczęśliwie kocha się ze swoją nową rodziną.
Ale po takim dniu, jaki miałem – Penelope – Colleen –






