Perspektywa Penelopy
Kiedy Tatiana ruszyła w stronę mojego laptopa, adrenalina uderzyła mi do głowy. Rzuciłam się przez łóżko i zatrzasnęłam go tuż przed tym, jak jej ręka miała go dotknąć. "Nie!" pisnęłam.
Zamrugała, zdezorientowana. "Nie?"
Cholera. Nie.
Pisanie o Edwardzie okazało się... skomplikowane. To, co zaczęło się jako kolejna historia, zmieniło się w coś więcej – coś, co pociągało mnie w






