Perspektywa Penelopy
Butik nazywał się Galeria Luny, eleganckie, ciche miejsce ukryte w jednej z bardziej wytwornych części centrum. W środku wszystko pachniało delikatnymi perfumami, świeżym jedwabiem i pieniędzmi.
Ethan przy tym obstawał.
„Potrzebujesz idealnej sukienki na Galę” – powiedział dziś rano przy kawie, a Vance się z nim zgodził. Obaj mężczyźni traktowali mnie jak bezcenną lalkę, co sp






