Perspektywa Penelopy
Ethan trzymał dłoń na moich plecach, delikatnie prowadząc mnie z powrotem na salę. Wielkie ogłoszenie miało zaraz nastąpić, i szczerze mówiąc, nie mogłam się doczekać, aż ten wieczór się skończy.
Ale w momencie, gdy się odwróciliśmy, zgadnijcie kto?
Edward.
Wyglądał okropnie. Jakby tam stał i na mnie czekał, pełen uczuć, z którymi nie wiedział, co zrobić. Ścisnęło mnie w piers






