Perspektywa Penelopy
– Gdzie jest moja koszula? – zażądałam, podnosząc się zbyt gwałtownie. Zakręciło mi się w głowie i musiałam chwycić łóżka, żeby się ustabilizować.
– Zdjąłem ją z ciebie – powiedział cicho, niemalże defensywnie. – Była cała zarzygana.
Co?
Znowu zwymiotowałam?
– Kiedy się ocknęłaś, zwymiotowałaś jeszcze kilka razy, zanim cię położyliśmy – odpowiedział na pytanie, które musiało b






