Punkt widzenia Penelopy.
Obudziłam się w swoim ciasnym łóżku, za małym, by mnie pomieścić. Z Anną żartowałyśmy, że dostanę większe, kiedy skończę piętnaście lat, ale pieniądze nigdy się nie pojawiły, podobnie jak łóżko. Bolały mnie mięśnie z powodu braku miejsca, w kości wkradało się tępe zesztywnienie. To nie był tylko dyskomfort – to było przypomnienie, cichy, uporczywy ból, który szeptał o wszy






