Perspektywa Penelopy
Angie kurczowo trzymała kierownicę, wpatrując się przed siebie, jakby pusty parking miał jej dać odpowiedzi. Nadal widziałam napięcie w jej szczęce, sposób, w jaki jej wypielęgnowane palce zaciskały się odrobinę za mocno. Lekarz właśnie powiedział jej, że ma guza – łagodnego, ale jednak guza – i miałam wrażenie, że chciała udawać, że to nic wielkiego.
Odegrać przedstawienie dl






