Perspektywa Penelopy
Gdy Archer i ja oddalaliśmy się od tłumu absolwentów, poczułam, jak drobne ramiona obejmują mnie od tyłu, wskakując na mnie z ciepłą, znajomą energią.
Hanna.
Oczywiście Hanna.
Musiała zobaczyć, jak wymykam się z Archerem, i jak na nią przystało, przyszła po sensację.
Nic jej nie umykało.
"Nadal nie mogę uwierzyć, że nam się udało! Jesteśmy oficjalnie pełnoprawnymi obywatelami,






