Perspektywa Penelopy
***
Wysłanie tego ostatniego maila do Edwarda było jak wyrwanie kawałka mojego serca. Napisałam:
Panie Wilder, nie będę potrzebowała pańskiego domu. Blake zwróci dokumenty. Co do pieniędzy, spłacę każdy cent. Sama zajmę się swoimi sprawami. Żegnaj, Edwardzie.
Kliknięcie "wyślij" było jak zamknięcie rozdziału, którego nie byłam gotowa zakończyć, ale wiedziałam, że to konieczne.






