Punkt widzenia Penelopy
Triage – klub, do którego zabrała nas Angie – był po prostu szalony.
Głośna muzyka. Migające światła. Wszędzie nadzy mężczyźni. Całe to miejsce pachniało potem, wodą kolońską i drogim alkoholem, takim, który pali w gardle, ale sprawia, że czujesz się żywy.
Tatiana była w swoim żywiole, śmiała się, rzucała pieniędzmi, jakby nic nie znaczyły, owijała się wokół striptizerów, j






