Punkt widzenia Penelopy
Wróciłam do domu z workiem na piersi.
Nie dosłownym, ale tak się czułam. Jakby coś ciężkiego włożono mi do klatki piersiowej i musiałam chodzić udając, że wszystko jest w porządku.
Po dramacie Tatiany w Blanche, po prostu nie mogłam tam dłużej zostać. Czułam na sobie wzrok, szepty na tyle głośne, żebym słyszała, że dotyczą mnie. Nikt nie powiedział mi nic w twarz, oczywiści






