Perspektywa Edwarda
W głowie mi się kręciło, gdy ojciec opuścił moje biuro. Jego groźby sączyły się pod skórę jak trucizna, skręcając mi żołądek.
Zwolnij Penelope.
To było jego żądanie. Jego ostrzeżenie.
Jakby to była najprostsza rzecz na świecie. Jakby Penelope była tylko kolejnym pionkiem do usunięcia z szachownicy, gdy przestanie spełniać swoją rolę.
Jak mogę po prostu poprosić ją, żeby odeszła






