Perspektywa Penelopy
Kiedy otworzyłam oczy i rozejrzałam się po parkiecie, nigdzie nie mogłam znaleźć Edwarda i Tatiany. Byłam tak pochłonięta chwilą z Archerem, że wydawało mi się, jakbym na chwilę wyszła z rzeczywistości. I czyż nie o to chodziło w tym wieczorze? Żeby wyrwać się z własnej głowy, wyrzucić Edwarda z głowy z pomocą miłego rozproszenia. Przejąć kontrolę nad umysłem. Może trochę za b






