Perspektywa Penelopy
Wszystko po prostu wybuchło. Dosłownie wszystko.
Tatiana trzasnęła telefonem z taką siłą, że przysięgam, stół się zatrząsł. Gdyby to był film, ekran by pękł, posypałyby się iskry, wenflony powyskakiwałyby z jej czoła – no dobra, nie dosłownie, ale kurczę. Ten wyraz jej twarzy? Czysta furia. I nie trzeba być geniuszem, żeby się domyślić, że Selena nie przekazała jej dobrych wie






