Punkt widzenia Penelopy
Zerwałam się gwałtownie, serce waliło mi jak młotem, a resztki koszmaru kurczowo trzymały się mojego umysłu. "Anna!" krzyczałam, wyciągając rękę, ale zniknęła w ciemności.
Sny zaczęły się, kiedy wróciłam do Redbrook, to tak, jakby obudziło to cały ból, który schowałam głęboko w sobie.
Utrata kogoś musiała być najbardziej bolesną rzeczą, jaka może się przytrafić człowiekowi.






