Perspektywa Ethana
Wciąż rozmawiałem przez telefon z Bryanem, kiedy zobaczyłem, że zaczyna się poruszać.
Penelope.
Jej policzki były zarumienione, usta lekko rozchylone, jedno ramię podłożone pod policzek jak u dziecka, które wypłakało się do snu. Wyglądała tak maleńko w moim łóżku, skulona w mojej koszulce Yankees. Tonęła w niej. Chyba nawet nie zdawała sobie sprawy, jak krucho wygląda. Jakby kto






