Perspektywa Edwarda
Skupienie się w tych dniach było cholernie trudne – nie, to było niemożliwe. Byliśmy blisko przypieczętowania umowy z Harringtonami, a nawet to nie wystarczało, by utrzymać moją koncentrację na miejscu.
Każda myśl była opanowana przez nią. Jej twarz, jej oczy, jej ciało, samo jej istnienie. Wiedząc teraz, że znowu jest tuż pod moim nosem, jeszcze trudniej było się oprzeć.
Po za






