Perspektywa Penelopy
Impreza przy basenie trwała w najlepsze, miejsce było wypełnione bogatymi znajomymi Tatiany, krzykliwymi i ekstrawaganckimi w złotej mgle zachodzącego słońca. Podwórko Wyersów lśniło światełkami rozwieszonymi nad altanami, ich delikatny blask odbijał się od wody w basenie. Śmiech i muzyka pulsowały w powietrzu, dudniący bas wibrował pod moją skórą.
Czułam się nie na miejscu.
P






