Punkt widzenia Penelopy
— Pospiesz się, Pen! Pogoda jest idealna — zawołała Tatiana. — Chodź tu, kochanie — poklepała leżak obok siebie.
Powlokłam się tam w moim ciemnoniebieskim kostiumie kąpielowym, ściskając laptop jak tarczę. Moje oczy skierowały się w stronę Edwarda, rozłożonego na szezlongu z okularami przeciwsłonecznymi zasłaniającymi jego spojrzenie. Nie poruszył się, nawet nie drgnął. To






