Perspektywa Edwarda
Szatnia to chaos.
Zed, zazwyczaj najbardziej opanowany z nas wszystkich, chodzi w kółko jak szalony. "Co do cholery wy tam robicie?" Jego głos przecina gęste powietrze, wypełnione adrenaliną i potem.
Seth prycha, wciąż wściekły po walce na lodzie. "No cóż, pan Porsche najwyraźniej nie wie, jak skończyć."
Odwzajemniam mu spojrzenie. "Oboje wiemy, dlaczego jesteś naprawdę zły."
P






