Punkt widzenia Penelope:
Wciąż nie mogłam otrząsnąć się po tym, jak Vance Harrington mnie traktował. Najpierw mnie powitał, potem patrzył na mnie, jakby zobaczył ducha, a następnie zachowywał się, jakby mnie znał. A w ułamku sekundy po usłyszeniu imienia mojej matki zaczął traktować mnie jak intruza.
Ale Ethan mnie zapewnił – Vance mnie akceptuje. Nie chciałam w to wierzyć, ale skoro zgodziłam się






