Perspektywa Edwarda
Zerwałem z Tatianą i pojechałem prosto tutaj.
Żadnych objazdów. Żadnych wątpliwości. Prosto do miejsca, gdzie wszystko zaczęło mieć znaczenie.
Posiadłość Harringtonów.
Dlaczego?
Bo mam dość okłamywania samego siebie.
Mam dość udawania, że mogę oddychać bez niej.
Przyjechałem tu dla niej.
Penelope Bangs.
Tak. Mój Feniks. Moja Bangs.
I nie wyjadę, dopóki jej nie zobaczę. Nie poro






