Wyszłam właśnie z łazienki, mocno przyciskając ręcznik do ciała. Moja skóra była jeszcze wilgotna, ale widziałam tylko ślady ugryzień, które Edward zostawił na całym moim ciele. Ciągnęły się od szyi po ramiona, w dół pleców, a nawet niżej. Każdy ślad palił mnie w skórę, krzyczał, przypominając mi o tym, co wydarzyło się w jego piwnicy.
Od tamtej pory go nie widziałam. Kiedy się obudziłam, zniknął.






