Punkt widzenia Penelopy
Stał tam, opierając się nonszalancko o framugę drzwi, jego wysoka sylwetka wypełniała przestrzeń, jakby była jego własnością. Prosty biały t-shirt przylegał do jego klatki piersiowej, ciemne spodnie idealnie układały się na biodrach. Jego obecność wyssała całe powietrze z pokoju, pozbawiając mnie tchu. Mocniej zacisnęłam ręcznik wokół siebie, jakby to była moja ostatnia obr






