W oczach Darcy'ego błysnął chłodny ogień, gdy zobaczył, że Emerald zachowuje całkowity spokój – a nawet potrafi się uśmiechać.
– Emerald, znamy się od tylu lat. Nie chcę, żeby sprawy przyjęły brzydki obrót. Masz już więcej bogactwa, niż jesteś w stanie wydać w ciągu życia, a Brian, po stracie nogi, nie jest już realnym następcą Nixonów. Jeśli teraz ustąpisz, nie będę ci utrudniał życia – powiedzi






